„Łapanie motyli” (opowiadanie)

(opowiadanie wyjęte z cyklu „Strzępy pogodnych dziwactw”) Tylko istoty tak czułe i ślamazarne jak on zajmują się łapaniem motyli na stałe. Jest to nie kończący się rytuał. Wychodzi na łąkę około południa, kiedy jeszcze nie są zmęczone i mają dość siły, żeby się obronić. Nie pozwoliłby sobie nigdy na nierówną walkę. Kiedy kroczy przez trawy, …

„Łapanie motyli” (opowiadanie) Czytaj dalej