Ciekawość to pierwszy stopień do nieba

Ciekawość to pierwszy stopień do nieba (2)

źródło zdjęcia

Pamiętam ten listopadowy wieczór 2012 roku, kiedy słuchałam audycji Miry Jankowskiej „Kochaj i rób co chcesz”. To był jej wywiad z Konradem Milewskim, autorem książki „Niebo na ziemi”. Pamiętam, że wtedy wpadłam na TEN pomysł!

Iskra inspiracji

Olśnienie, że chciałabym się zajmować rozwojem osobistym i inspirować innych do pracy nad wnętrzem, przeszyło mnie jak błyskawica. To była pierwsza iskra – nikt jeszcze wtedy nie wiedział, że powstanie taka strona jak Dom Dobre Miejsce. Nawet ja!

Takich olśnień było w moim życiu wiele, ale nie zawsze szłam za ich głosem. Dlatego ich już nawet nie pamiętam i nie potrafię podać żadnego przykładu. Dom Dobre Miejsce uderza za to swoją konkretnością, prawda?

Zaczęło się od niewinnego pragnienia, by założyć kiedyś Ośrodek Rozwoju Osobistego. Ośrodka jeszcze nie ma, ale jego wizja jest we mnie ciągle żywa – niczym latarnia, która z daleka oświetla mój szlak tu i teraz.

Jak to się stało, że od iskry inspiracji doszłam aż do tego miejsca, w którym jestem teraz:

Nie było by mnie tu, gdyby nie ciekawość!

To ona popchnęła mnie końcem 2012 roku do tego, żeby zacząć szperać w internecie za szkoleniami dla coachów i trenerów rozwoju osobistego. Ostatecznie z żadnego z nich jeszcze nie skorzystałam – nie z ignorancji, tylko z poczucia, że wszystko, co mi na razie potrzebne, mam już w sobie i nie potrzebuję kolejnego papierka, który mi to udowodni. O jakości mojej pracy świadczy to, co robię i opinie zadowolonych klientek.

To ciekawość kazała mi napisać entuzjastyczny list do Miry Jankowskiej, w którym dzieliłam się z nią moim nowym pomysłem. Nie miałam pojęcia, czy mi odpisze, ale chciałam sprawdzić, co będzie dalej. Kilka tygodni później jej barwny radiowy głos słyszałam w słuchawce swojego telefonu. Rozmawiałyśmy chyba z godzinę w poczuciu, że bardzo wiele nas łączy!

To ciekawość kazała mi zapisywać różne pomysły, które tabunami zaczęły nawiedzać moją głowę. Na przestrzeni lat pomysł na bloga z nazwami Domowych Pomieszczeń ewoluował do tego stopnia, że dopracowałam się swojej autorskiej ścieżki rozwojowej, w oparciu o którą oparty będzie mój kolejny warsztat WIĘCEJ PRZESTRZENI DLA SIEBIE.

Podpatrz, jak robią to dzieci!

Myślę sobie teraz, że jeśli czegoś można się nauczyć od dzieci, to na pewno tego:

  • niczym nieskrępowanej ciekawości,
  • wściubiania nosa, gdzie popadnie,
  • podążania za tym, co nas interesuje.

To remedium na wszelką niewiedzę dotyczącą naszej przyszłości.

Bądź ciekawa siebie, ludzi i świata!

Nie narzekaj na to, że nie wiesz, nie potrafisz, nie umiesz. Wszystkiego z czasem można się dowiedzieć, nauczyć, zrozumieć. Trzeba tylko mieć odwagę nacisnąć kolejną klamkę i zobaczyć, co kryje się za drzwiami. A potem za kolejnymi, i kolejnymi. Ta postawa to sekret udanego życia!

Mamy, z którymi pracuję nad ich dobrostanem, często skarżą się, że nie wiedzą, co ze sobą poczną, gdy urlop macierzyński albo wychowawczy się skończy. Są nieraz przekonane, że do dawnej pracy nie chcą już albo nie mogą wrócić, ale nie wiedzą co dalej. Zachęcam je wtedy, by nie bały się tego stanu przejściowego. Trzeba go zaakceptować i być wtedy łagodną dla siebie. Pozwolić sobie na proces poszukiwania.

Tę prawdę można odnieść też do innych sfer życia. Nie wiesz, dlaczego Twoje dziecko płacze. Nie masz pomysłu, jak zachęcić malucha do jedzenia warzyw. Martwisz się, że przedszkolak od jakiegoś czasu niechętnie wstaje rano z łóżka.

Nie bój się tego, że nie wiesz! Zacznij być po prostu ciekawa. Co kryje się za takim, a nie innym zachowaniem? Jakie emocje, jakie potrzeby? I pamiętaj, że nie musisz wszystkiego od razu wiedzieć! Jako mama ciągle będziesz wystawiana na nowe próby – zaakceptuj to, że będziesz uczyć się w biegu.

Na koniec może spodoba Ci się ten cytat z książki, z którą ostatnio się nie rozstaję:

„Wszystkie motywy związane z poruszaniem się w ciemności zawierają odwieczne przesłanie brzmiące: „Nie bójcie się niewiedzy”. W różnych fazach życia jest ona zupełnie naturalna. Baśnie i mity dodają odwagi, by iść za wołaniem, nawet jeśli nie ma się pojęcia dokąd, w jakim kierunku i na jak długo. Wiemy tylko, że tak jak dziecko w baśni musimy zerwać się z posłania, wstać i pójść”. (Clarissa Pinkola Estes)

A Ty? Dokąd chcesz się teraz udać? Jaki kierunek podpowiada Ci Twoja ciekawość? Podziel się w komentarzu!

Więcej przestrzeni dla siebie stopka maila

 

Przewiń do góry