Czego mama potrzebuje, aby się rozwijać?

czego-potrzebuje-mama-aby-sie-rozwijacźródło zdjęcia

Od pewnego czasu towarzyszy mi silne przekonanie, że tyle uwagi przywiązuje się do wspierania dzieci w ich rozwoju, a tak mało mówi się o tym, jak bardzo rozwijającym i rozwojowym okresem potrafi być macierzyństwo i ojcostwo.

Coś w tym jest, prawda? Wierzę, że nasze domy tylko wtedy będą dobrymi miejscami, kiedy będzie się w nich pamiętać o potrzebach wszystkich członków rodziny – także mamy i taty.

Mimo że rozwój dziecka i rozwój dorosłej osoby to oczywiście dwie zupełnie różne sprawy, to jednak uważam, że warto zwrócić uwagę na pewne analogie, po to aby pomóc mamom (i w ogóle rodzicom) przeżywać swoje rodzicielstwo w sposób pełny – czerpiąc z tego etapu życia i z nowej roli maksimum korzyści także dla siebie.

Rozwój jest wpisany w macierzyństwo

Agnieszka Stein w książce „Dziecko z bliska“ pisze, że:

„Rozwój daje radość. Jednym z elementów rodzicielstwa bliskości jest wiara w ludzką potrzebę rozwoju, eksploracji i uczenie się nowych rzeczy, tak samo naturalną i powszechną, jak u wszystkich pozostałych żywych organizmów. Nie jest ona w żadnym wypadku wynikiem jakichś zewnętrznych wymagań. Nie trzeba jej w żaden sposób rozbudzać, tylko zapewnić odpowiednie warunki. Nie trzeba dziecku mówić: ucz się, rośnij, tak samo, jak nikt nie mówi bez przerwy: oddychaj.“

Myślę, że z tych słów można wyczytać nie tylko wskazówkę, jak dbać o rozwój naszych pociech, ale także – jak podchodzić do własnego rozwoju, będąc mamą.

Wychowując dzieci, zwłaszcza we wczesnym etapie ich życia, kiedy jeszcze potrzebują one bardzo dużo naszej opieki i obecności, łatwo nam, mamom, ulec mylnemu przekonaniu, że macierzyństwo to czas zastoju, kiedy nie za bardzo możemy rozwinąć skrzydła. Większość naszej uwagi i energii wkładamy wtedy w zaspokajanie potrzeb naszych dzieci. Nasze zawodowe plany schodzą zazwyczaj na bok. Rezygnujemy z ambitnych projektów, bo najzwyczajniej brakuje nam czasu i sił na ich realizację. Może się nam czasem wydawać, że już nic ciekawego nas w życiu nie spotka, bo zapominamy, że to tylko etap przejściowy, na którym też możemy się rozwijać, ale ten rozwój rządzi się swoimi prawami.

To, że mamy ograniczoną możliwość uczestniczenia w warsztatach rozwojowych albo na przykład szkoleniach poszerzających naszą wiedzę, nie oznacza, że nie rozwijamy się. Chodzi o to, aby dostrzec potencjał rozwojowy, który kryje się w macierzyństwie. Tak, jak dziecku nie trzeba na każdym kroku przypominać: oddychaj, ucz się poprzez zabawę, tak i my, mamy, nie musimy ciągle kombinować, jak tu rozwijać się. Możliwość rozwoju wpisana jest w nasze życie tak czy siak. Pytanie, czy potrafimy z tej szansy, którą niewątpliwie jest macierzyństwo, skorzystać.

W moim odczuciu macierzyństwo jest niezawodną szkoła charakteru oraz świetnym polem do tego, by kształtować w sobie cechy i umiejętności lidera – coś, co później na polu działania zawodowego czy społecznego, może okazać się bezcenne.

Biorę na razie w nawias fakt, czy pracodawcy zdają sobie sprawę z tego, jakim skarbem może być mama w firmie czy instytucji. Bo choć pozornie taka kobieta może potrzebować częściej zwolnienia z obowiązków służbowych, aby zaopiekować się chorym dzieckiem, to jednocześnie ona będzie się cechować wysokim stopniem umiejętności organizacji czasu i przestrzeni, zarządzania swoją energią, komunikowania się z innymi w sposób empatyczny i zjednujący ludzi, zdolnością skutecznego rozwiązywania konfliktów czy umiejętnością szybkiego reagowania na zmieniające się okoliczności zewnętrzne.

Jeśli my, mamy, będziemy potrafiły te kompetencje nie tylko wyszlifować w okresie intensywnego zajmowania się domem i dziećmi, ale także mówić o nich otwarcie i odpowiednio jej eksponować oraz przenosić na grunt pracy zawodowej, to dokona się znaczny postęp w mentalności społeczeństwa. Nie mamy w pełni wpływu na to, jak postrzegają nas inni, ale mamy wpływ na to, jak my myślimy o sobie i na ile dostrzegamy potencjał sytuacji, którą jest nasza codzienność.

Co może wspierać mamę w rozwoju

Jako animatorka rozwoju osobistego kierująca swoje wsparcie w stronę mam, które chcą troszczyć się nie tylko o swoje dzieci, ale także o siebie, zastanawiam się od dłuższego czasu, jak mamom ułatwiać ten proces rozwijania siebie w macierzyństwie. Zadaję sobie pytanie, co mamom może zapewnić najlepsze warunki do tego rozwoju. Jestem bardzo ciekawa, jak widzi to każda z Was ze swojej osobistej perspektywy i chętnie przeczytam o tym w komentarzach.

Teraz zaś podzielę się wnioskami, do jakich doszłam po ostatnich trzech miesiącach rozwijania marki DoM Dobre Miejsce.

  • Po pierwsze – my, mamy, potrzebujemy treści dopasowanych do naszych możliwości czasowych!

Najpierw potrzebujemy czasu na to, żeby zadbać o zaspokojenie naszych potrzeb fizycznych związanych ze snem, jedzeniem, dbaniem o wygląd i minimalną porcją odpoczynku. Dopiero wtedy będziemy w stanie zaspokajać swoje potrzeby intelektualne, rozwojowe. Wyzwanie dla mam, które prowadziłam niedawno, uświadomiło mi mocno, że nie potrafię dać mamom dodatkowych kilku godzin czasu tylko dla siebie w prezencie, ale to co mogę zrobić, to dostosować formę ćwiczeń rozwojowych do ich możliwości czasowych. Dlatego projektując kurs online „Mamo, zatroszcz się o siebie bez wyrzutów sumienia”, dbam o to, by naukę nowego nawyku rozbić na małe porcje wiedzy i konkretnych mikroćwiczeń, tak aby każda mama mogła je przyswoić w swojej zabieganej wokół dzieci rzeczywistości i po czterech tygodniach zobaczyć prawdziwe efekty.

ZAPISZ SIĘ NA LISTĘ OSÓB ZAINTERERSOWANYCH KURSEM TUTAJ!

  • Po drugie – dla mam wygodna może się okazać inspirująca treść podana w formie audio!

Zdaję sobie sprawę, że dla wielu mam w Polsce, podcast (czyli cykliczna audycja do odsłuchania, którą można pobrać na komputer albo telefon) może być jeszcze mało znana, ale chciałabym szerzyć świadomość mam w tym zakresie i pokazywać, że wcale nie muszą martwić się tym, że nie mają czasu, żeby spokojnie siąść do komputera i coś przeczytać albo ukradkiem zaglądać na ekran smartfona, kiedy układają z dzieckiem klocki. Można słuchać naprawdę wartościowych treści i wiele uczyć się, mieszając jednocześnie zupę w garnku lub wracając z pracy zatłoczonym autobusem. Wiem, że odsłuchiwanie audycji też wymaga skupienia, ale warto przynajmniej spróbować i wiedzieć, że ma się jakiś wybór. Sama niedawno stworzyłam krótkie nagranie pt. „3 sposoby na to, by rozwijać się, opiekując się dziećmi w domu”.

POBIERZ NAGRANIE TUTAJ!

To świetny sposób, aby od razu przetestować, czy taka forma zdobywania wiedzy i inspiracji jest w Twoim przypadku skuteczna. Jeśli Ci się spodoba, to w pdf’ie dołączonym do nagrania znajdziesz namiary na inne wartościowe audycje.

  • Po trzecie – my, mamy, potrzebujemy wspólnoty, poczucia przynależności i  wzajemnego wsparcia!

Idealnie byłoby, gdyby każda z nas miała zapewnioną możliwość regularnego uczestnictwa w kręgu wspierających się kobiet na żywo – tam, gdzie mieszka. Zachęcam, by rozglądać się za takimi miejscami i korzystać z nich, ile się da. Nic nie stoi jednak na przeszkodzie, by wspierać się także wirtualnie i dzięki współczesnej technologii ominąć barierę odległości. Z taką intencją stworzyłam grupę na Facebooku Dom Dobre Miejsce, gdzie wspólnie z innymi mamami motywujemy się do tego, by troszczyć się o siebie bez poczucia winy w przekonaniu, że w ten sposób możemy najlepiej nauczyć nasze dzieci dbać o swoje potrzeby.

DOŁĄCZ DO GRUPY DOM DOBRE MIEJSCE TUTAJ!

A teraz kolej na Ciebie! Podziel się w komentarzu swoim punktem widzenia.

Czego Ci potrzeba w Twojej sytuacji, abyś mogła się rozwijać?
Przewiń do góry