Dzisiaj!

 
 
Słowa codziennego pacierza mogą spowszednieć. Często odmawiane stają się utartą rutyną, pozbawioną głębszego przeżycia czy odkrywczej refleksji.
 
Bardzo dotknął mnie jednak ostatnio jeden werset modlitwy „Ojcze nasz”, zwanej też Modlitwą Pańską (wszak polecił ją odmawiać Apostołom sam Jezus – por. Mt 6, 5-15).
 
Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj (…).
 
To, co jest najbardziej uderzające, to owo kończące frazę „dzisiaj”. Nie musimy się martwić o daleką przyszłość. Ważne jest to, co tu i teraz. W relacji z Bogiem możemy w spokoju, wdzięczności i zaufaniu przeżywać życie z dnia na dzień. I nie jest to lekkomyślność, lecz forma zawierzenia.
 
Co więcej, mamy Go prosić o to, co tak zwyczajne, jak „chleb nasz powszedni”. Wszystkie te nasze – pełne znoju i trudu czasami – sytuacje codzienne w domu, w pracy, w relacjach z najbliższym otoczeniem. To właśnie jest cenne, to ma nas karmić. Zwyczajność, która z Bogiem staje się uświęcona. Pod nią, jak pod opłatkiem, ukryty może być Chrystus, który naszą codzienność potrafi przemieniać w coś wartościowego. Przeistoczenie – trzeba w to uwierzyć.
 
To „dzisiaj” ma dla mnie jeszcze inny sens. Znajdywanie czasu na modlitwę jest nieustająca walką. Wyzwaniem, które trzeba podejmować ciągle na nowo. Nie zniechęcać się, jeśli wczoraj, przedwczoraj, a może nawet przez cały ostatni tydzień, miesiąc, rok się nie udawało. Nie zamartwiać się też o jutro – czy podołam. Liczy się dziś!
 
Tak długo nie pojawiał się w moim blogowym Namiocie żaden nowy wpis, bo ta walka i dla mnie jest bardzo trudna i ciągle ulegam pokusie, że w przyszłości na pewno stworzę lepszego posta. Za jakiś czas – dokładniej się przygotuję, wymyślę coś bardziej poruszającego, będę bardziej autentyczna… W rezultacie od roku nie opublikowałam w Namiocie nic!
 
Dziś przerywam to wycofane milczenie. Dziś!
 
Bo modlitwa, myślenie o sprawach Bożych, kontemplacja to nie głowa strzelająca ciągle nowymi, powalającymi na kolana, pomysłami. To nawet nie serce lewitujące nad ziemią i szukające ciągle nowych wrażeń emocjonalnych.
 
To przede wszystkim wysiłek woli i wierność na co dzień. Dziś!
 
(fot. unsplash)

Przewiń do góry