Obramowanie

 
Dzisiaj w poczekalni zachęcam do spojrzenia w lustro. Nie tylko po to, by zatrzymać przez chwilę wzrok na swojej twarzy i nie tylko po to, by odkryć swoje piękno.
 
Chciałabym, byście zobaczyli w tafli lustra obraz swojej osoby, ale także zwrócili uwagę na obramowanie zwierciadła.
 
Każdy ma takie swoje granice. Warto jednak przyjąć w stosunku do nich pozytywną postawę. Patrząc w lustro, zaakceptować nie tylko siebie, ale także jego ramy.
 
Warto doskonalić się w tej przestrzeni, którą wyznaczają nasze ograniczenia. Daje to możliwość rozwoju, który nie jest tylko powierzchowny – to znaczy nie polega na poszerzaniu czy rozciąganiu  swoich kompetencji tylko w prawo, w lewo, do góry i na dół, ale przede wszystkim w głąb.
 
Przecież w tafli lustra nie widać wszystkiego. Ono odbija tylko nasz wymiar zewnętrzny. Wnętrze pozostaje ukryte, ale jest najistotniejsze.
 
Myśląc o swoich granicach, uświadamiam sobie, że tak samo ważne jest to, co mam, jak i to, czego nie mam. Oba te aspekty składają się przecież na wartość mojej osoby – sprawiają, że jestem jedyna i niepowtarzalna.
 
Każdy człowiek jest unikalną kombinacją cech i predyspozycji. Nie ma dwóch takich samych osób. Dlatego warto poznawać, na czym polega nasza wyjątkowość.
 
Bardzo często wydaje się nam, że jeszcze tyle rzeczy musimy zrobić, żeby okazać się naprawdę wartościowymi ludźmi. Koniecznie zaliczyć jeszcze taki kurs, koniecznie zdobyć jeszcze takie doświadczenie, koniecznie popracować jeszcze nad tym czy tamtym… Nie chcę tutaj popierać nieuctwa, braku wykształcenie czy amatorszczyzny. Chodzi mi tylko o zachowanie odpowiednich proporcji i świadomość kierunku naszych działań.
 
Wierzę, że to wszytko, czego tak naprawdę potrzebujemy, zwykle jest już w nas, tylko o tym często nie wiemy albo zapominamy. Zdarza się, że brniemy w na oślep w kilku kierunkach na raz, poszerzając zakres swoich umiejętności i uprawnień, zamiast doskonalić się w obrębie tego, co już osiągnęliśmy. Albo nie starcza nam czasu na to, by odkryć, co jest tak naprawdę naszym powołaniem. Boimy się podążać wąską ścieżką naszych pragnień, marzeń, prawdziwych zainteresowań, bo wydaje się nam, że tylko to, co modne i to, co robią wszyscy inni, warte jest zachodu. Na siłę forsujemy ramy, które wyznacza nam nasze życie i zatracamy swoją niepowtarzalność.
 
Trzeba dać sobie czas na swój wewnętrzny rozwój, na poznawanie siebie swoich granic, na docieranie do swojej unikatowej głębi
 
(fot. unsplash)

Przewiń do góry