sygnały świetlne DoM Dobre Miejsce

Naucz się czytać WEWNĘTRZNE SYGNAŁY

sygnały świetlne DoM Dobre Miejsceźródło zdjęcia

Czy też czasem tego doświadczasz?

Czy zapala Ci się czasem w głowie CZERWONA LAMPKA, która mówi STOP! To może być nagły ból głowy, który podpowiada, że dalej już nie dasz rady siedzieć przed komputerem, choć inna – bardziej zachłanna na nowe bodźce – część Ciebie trzymałaby Cię przy biurku jeszcze wiele godzin, nawet jeśli za oknem głęboka noc.

A może częściej czujesz, że w jakimś obszarze działań czy w jakiejś relacji MASZ ZIELONE ŚWIATŁO. Wiele Ci wolno, na dużo możesz sobie pozwolić, żadnych zahamowań! Bez przeszkód możesz realizować swoje zamierzenia, ogarnia Cię ferwor przygody…

Subtelne ŻÓŁTE ŚWIATŁO

Do rozmyślań na temat WEWNĘTRZNYCH SYGNAŁÓW skłoniło mnie to, co pisałam ostatnio o sposobach radzenia sobie z OGRANICZENIAMI, które odkrywamy w sobie. Jakoś powszechnie zwykło się dużo mówić o czerwonym i zielonym świetle, a mnie zaczęło zastanawiać właśnie to ŻÓŁTE!!!

Niby niewiele znaczące. Takie pośrednie, przejściowe, krótkotrwałe, ulotne. W codziennym pędzie na ulicach naszych miast bardzo łatwe je przeoczyć. Albo mi wolno jechać dalej, bo mam zielone, albo muszę się zatrzymać na czerwonym i kropka. Ale wtedy wyczekuję znów na zielone. Żółte niby ma postawić mnie w gotowości, aby ruszyć dalej, ale w rutynie znanego mi na wylot pośpiechu – raczej go nie doceniam i nie zastanawiam się nad tym.

Kiedy jednak metaforykę sygnałów świetlnych przyłożymy do spraw ludzkiego wnętrza, wtedy uważność na tę króciutką ŻÓŁTĄ fazę przejściową może okazać się bardzo cenna.

Bądź otwarty na nowe szanse

Jakże często bowiem, kiedy widzisz przed sobą jakąś przeszkodę, popadasz w beznadzieję i myślisz, że tak będzie już zawsze. Gubisz chęć do działania i zrażasz się często na dobre. Zapominasz, że sytuacja może się zmienić, że nagle znów może pojawić się zielone światło. Odwrócony tyłem do „wewnętrznej sygnalizacji” nie  zauważasz nawet rysujących się przed Tobą nowych możliwości.

Żółte światło może być w tym przypadku symbolem gotowości i czujności. Obserwuj bacznie siebie i to, co Cię otacza, bo jeśli bardzo chcesz dotrzeć do jakiegoś celu, nigdy nie wiesz, kiedy znów zapali się zielona lampka!

Poszukuj swojej miary

Może być oczywiście odwrotnie. Tak bardzo zachłyśnięty wolnością w realizowaniu marzeń, przestajesz być ostrożny na ostrzeżenia, które wysyła Ci przemęczone ciało albo zaniedbani bliscy. Pędzisz na oślep, gubiąc wrażliwość na niebezpieczeństwa. Bardzo szybko w takiej sytuacji możesz rozbić się wtedy o swój egoizm, który nie zauważa innych po drodze, albo o przepracowanie, które zawiedzie Cię prostą drogą do wypalenia. Lekceważąc delikatne sygnały wysyłane przez Twoje wnętrze, możesz doprowadzić się do wyczerpania, a wtedy potrzebny będzie już poważny system alarmowy.

Żółte światło jawi się w tym kontekście jako znak informujący o potrzebie zachowania równowagi i przechodzenia co jakiś czas w rytm „slow”. Nie trać kontaktu ze sobą i tempem swojego rozwoju, nawet wtedy gdy czujesz dobry wiatr w żagle. Gdy chcesz dotrzeć do jakiegoś celu, musisz mądrze zarządzać swoją energią. Ostatecznie przecież liczysz się przede wszystkim Ty, a nie szczyty, które chcesz zdobyć. Bądź baczny na to, by nie stracić siebie po drodze.

Ciekawa jestem, który z tych dwóch scenariuszy Tobie bywa bliższy? Co Tobie pomaga w czytaniu Twoich wewnętrznych sygnałów? Będę uradowana, gdy podzielisz się ze mną swoim doświadczeniem w komentarzu.

 

Przewiń do góry