O uważności…

#zostańwdomu
REFLEKSJE W CZASACH ZARAZY #2
🌿 O uważności…

Ten czas uczy mnie sztuki bycia obecną tu i teraz. Jakoś mniej działam na autopilocie. Ważę czasami każdy ruch…

Myję ręce bardziej świadomie i z troską o szczegóły. Wiem, kiedy odruchowo sięgam dłonią do twarzy, żeby się na przykład podrapać. Staram się nie robić tego za często. Cofam nieostrożną rękę, używam chusteczki…

Jestem też bardziej wyczulona na ruchy otoczenia. Przyglądam się dziecku, które psika.. Wsłuchuję się w niemal każde chrząknięcie. Badam dłonią czoło, czy przypadkiem nie jest rozpalone. Brzmi to trochę jak obsesja, ale to nie obsesja…

W tym wypadku to uważność. Zwracanie uwagi na drobne szczegóły. Wyłapywanie tych niuansów, które tu i teraz są ważne…

Pozytywny skutek uboczny jest taki, że znów BARDZIEJ JESTEM…

Osadzona w chwili, która została mi dana jako dar. Mniej wychylona w przyszłość. Mniej zaabsorbowana planami na bliższą i dalszą przyszłość, które produkuje mój mózg. W kontakcie z ciałem…

*
#dbanieosiebie

*
fot. unsplash

 

Przewiń do góry