czas

O urokach (nie)planowania…

z cyklu „LISTY PISANE Z WERANDY” Kochana! Miałam nadzieję że zdążę zastukać w Twoje okno tym listem jeszcze w styczniu, bo to przecież taki miesiąc, w którym wszyscy skupiają się na planowaniu…  Nic dziwnego jednak, że docieram z tą Pocztówką dopiero w lutym… Jestem w takiej fazie ostatnio, że odwracam się trochę do planowania plecami. …

O urokach (nie)planowania… Czytaj dalej

O początkach Domu Dobrego Miejsca

z cyklu „LISTY PISANE Z WERANDY” Każdy dom ma swoją historię… Moja Droga, najlepiej usiądź sobie teraz wygodnie w fotelu z kubkiem gorącej herbaty, a ja opowiem Ci, jak to się stało, że dokładnie 7 late temu zaczęłam tworzyć Dom Dobre Miejsce…. Wiem, że jeśli jesteś moją Czytelniczką od dłuższego czasu, to pewnie znasz już …

O początkach Domu Dobrego Miejsca Czytaj dalej

O tacie, o werandzie, o niebie…

z cyklu „LISTY PISANE Z WERANDY” „Tam, gdzie spokój jest święty, No i święci są Pańscy, Szklanką ciepłej herbaty Poczęstuje Cię Pan…” (Robert Kasprzycki w piosence „Niebo do wynajęcia”) * Moja Droga, w minionym tygodniu pokazałam na mojej fanpage dwie opowieści, które napisałam jakiś czas temu… Myślę, że listopad to dobry moment na wyjęcie ich …

O tacie, o werandzie, o niebie… Czytaj dalej

O docieraniu do rdzenia swojej tożsamości…

z cyklu „LISTY PISANE Z WERANDY” „Bóg stwarzając nas zaprojektował nas bardzo przemyślanie i genialnie, tylko trzeba znaleźć pewien klucz do odszyfrowania siebie. (…) Potrzeba klucza, którym otworzymy pozamykane w nas Boże predyspozycje i zapisane plany, które dostaliśmy do rozwinięcia i doprowadzenia do niezwykłości„. (o. Adam Szustak, „Wielka ryba”) * Moja Droga, zasiadam, by znów …

O docieraniu do rdzenia swojej tożsamości… Czytaj dalej

O mojej refleksyjnej naturze…

z cyklu „LISTY PISANE Z WERANDY” „Kluczowym elementem na drodze do szczęścia jest opanowanie umiejętności czerpania radości z bycia sam na sam ze sobą i odcięcia się od zewnętrznych, rozpraszających bodźców”. (Susan Stiffelman) * Moja Droga, od pewnego czasu dojrzewam do tego, żeby Ci o tym napisać… Ten czas mojego Pocztówkowego Milczenia sprawił, że w …

O mojej refleksyjnej naturze… Czytaj dalej

Jak planować cele na nowy rok (10 kroków)

Nowy Rok… Czujesz w powietrzu tę aurę świeżości, nowości, początku? Ja – TAK! Jest dla mnie coś wyjątkowego w tym czasie przełomu, kiedy jeden rok się kończy, a drugi zaczyna. Przybywa mi energii – może dlatego, że końcówkę roku zawsze spędzam w gronie bliskich mi osób i wśród cudownych beskidzkich krajobrazów. Jestem wdzięczna za to, …

Jak planować cele na nowy rok (10 kroków) Czytaj dalej

Być mamą, pracować z pasją i nie zwariować

Rozpoczęłam moją przygodę z blogowaniem, kiedy miałam w domu przez cały dzień pod opieką jedno dziecko (a wcześniej dwójkę, zanim córka poszła do przedszkola). Wyrywałam wtedy czas na pisanie i tworzenie strony podczas drzemek synka i wieczorami, nierzadko w nocy. Z jednej strony nieraz byłam wypompowana tym żonglowaniem między pieluchami, zupami, ścierkami, garnkami, a komputerem …

Być mamą, pracować z pasją i nie zwariować Czytaj dalej

Kiedy mam czas dla siebie

Czas dla siebie… Towar deficytowy chyba dla większości mam. Główne kryterium różnicujące życie przed i życie po urodzeniu dziecka. Upragniony, wyczekiwany, poszukiwany, na wagę złota… Potrzebny nie tylko po to, żeby jeszcze coś zdziałać – np. prowadzić bloga, pracować, udzielać się w społeczności lokalnej. Potrzebny – nie tylko po to, żeby zadbać o równowagę, troszczyć …

Kiedy mam czas dla siebie Czytaj dalej

Ola Budzyńska krzepiąca korespondencja to tu jest życie to tu jest szczęście

To tu jest życie, to tu jest szczęście – korespondencja z Olą Budzyńską

Adresatką listopadowego wydania Krzepiącej Korespondencji jest kobieta, która niejedno ma imię. Ola Budzyńska jest: trenerką rozwoju osobistego (prowadzi szkolenia dotyczące zarządzania czasem), założycielką Szkoły i Agencji Guwernantek Governess Lane, autorką dwóch blogów – Pani Swojego Czasu (gdzie pisze o kobiecym zarządzaniu czasem) oraz Mama Cukiereczka, który powstał z potrzeby chwili, kiedy Ola dowiedziała się, że …

To tu jest życie, to tu jest szczęście – korespondencja z Olą Budzyńską Czytaj dalej

Krzepiąca korespondencja z Emilią Góźdź - o udzie tego, co nieoczekiwane

Czerpać radość z nieoczekiwanego – korespondencja z Emilią Góźdź

Trafiłam na bloga Emilii („Od-planować życie – świadome i pozytywne macierzyństwo”) kilkanaście miesięcy temu i od razu serce zabiło mi mocniej. To, o czym pisała w każdym poście oraz sposób, w jaki przedstawiła siebie na swojej stronie internetowej, przyciągało mnie do niej jak magnes. Nie miałam wątpliwości, podejmując decyzję, kto będzie pierwszym gościem zaproszonym do …

Czerpać radość z nieoczekiwanego – korespondencja z Emilią Góźdź Czytaj dalej

Przewiń do góry