DDM od kuchni

Nić przewodnia Domu Dobrego Miejsca…

Jak wszystko dobrze pójdzie, za pół roku mój najmłodszy synek będzie chodził do przedszkola. Mam więc świadomość, że domyka się jakiś ważny i jednocześnie bardzo trudny etap w dziejach Domu Dobrego Miejsca. Czuję, że zamiast snuć plany na przyszłość dotyczące tego, czym ja to nie zawojuję świata od września 2020 roku, kiedy zyskam więcej godzin …

Nić przewodnia Domu Dobrego Miejsca… Czytaj dalej

Dom jako ostoja refleksyjności…

  OSTOJA REFLEKSYJNOŚCI… Dwa słowa-klucze 🔑🔑 do Domu Dobrego Miejsca… Jakiś czas temu stworzyłam koncepcję 4 FILARÓW DOMU, KTÓRY JEST PRAWDZIWĄ OSTOJĄ. Można się z nią zapoznać w tym video, a przy okazji podpatrzeć piękną okolicę, w której powstaje nasza Rozwojowa Agroturystyka… No właśnie… Kiedy wróciłam po latach w to miejsce – do mojej rodzinnej Zawoi, byłam …

Dom jako ostoja refleksyjności… Czytaj dalej

O początkach Domu Dobrego Miejsca

z cyklu „LISTY PISANE Z WERANDY” Każdy dom ma swoją historię… Moja Droga, najlepiej usiądź sobie teraz wygodnie w fotelu z kubkiem gorącej herbaty, a ja opowiem Ci, jak to się stało, że dokładnie 7 late temu zaczęłam tworzyć Dom Dobre Miejsce…. Wiem, że jeśli jesteś moją Czytelniczką od dłuższego czasu, to pewnie znasz już …

O początkach Domu Dobrego Miejsca Czytaj dalej

O tacie, o werandzie, o niebie…

z cyklu „LISTY PISANE Z WERANDY” „Tam, gdzie spokój jest święty, No i święci są Pańscy, Szklanką ciepłej herbaty Poczęstuje Cię Pan…” (Robert Kasprzycki w piosence „Niebo do wynajęcia”) * Moja Droga, w minionym tygodniu pokazałam na mojej fanpage dwie opowieści, które napisałam jakiś czas temu… Myślę, że listopad to dobry moment na wyjęcie ich …

O tacie, o werandzie, o niebie… Czytaj dalej

O mojej refleksyjnej naturze…

z cyklu „LISTY PISANE Z WERANDY” „Kluczowym elementem na drodze do szczęścia jest opanowanie umiejętności czerpania radości z bycia sam na sam ze sobą i odcięcia się od zewnętrznych, rozpraszających bodźców”. (Susan Stiffelman) * Moja Droga, od pewnego czasu dojrzewam do tego, żeby Ci o tym napisać… Ten czas mojego Pocztówkowego Milczenia sprawił, że w …

O mojej refleksyjnej naturze… Czytaj dalej

Być mamą, pracować z pasją i nie zwariować

Rozpoczęłam moją przygodę z blogowaniem, kiedy miałam w domu przez cały dzień pod opieką jedno dziecko (a wcześniej dwójkę, zanim córka poszła do przedszkola). Wyrywałam wtedy czas na pisanie i tworzenie strony podczas drzemek synka i wieczorami, nierzadko w nocy. Z jednej strony nieraz byłam wypompowana tym żonglowaniem między pieluchami, zupami, ścierkami, garnkami, a komputerem …

Być mamą, pracować z pasją i nie zwariować Czytaj dalej

5 kluczowych wartości

źródło zdjęcia Ostatnio dużo myślę nad tym, co wyróżnia DoM Dobre Miejsce spośród innych stron skierowanych do mam. W sumie to nie muszę się długo zastanawiać, bo wiem, że metafora DoM-owych Pomieszczeń jest unikalna, bardzo moja i niespotykana nigdzie indziej. Tym bardziej staram się ostatnio właśnie tę metaforę rozwijać i w oparciu o nią pracować …

5 kluczowych wartości Czytaj dalej

Kiedy mam czas dla siebie

Czas dla siebie… Towar deficytowy chyba dla większości mam. Główne kryterium różnicujące życie przed i życie po urodzeniu dziecka. Upragniony, wyczekiwany, poszukiwany, na wagę złota… Potrzebny nie tylko po to, żeby jeszcze coś zdziałać – np. prowadzić bloga, pracować, udzielać się w społeczności lokalnej. Potrzebny – nie tylko po to, żeby zadbać o równowagę, troszczyć …

Kiedy mam czas dla siebie Czytaj dalej

Cztery Pory Roku 2015 w DoM Dobre Miejsce

źródło zdjęcia Lubię patrzyć wstecz. Lubię pielęgnować wdzięczność za to, co mnie spotkało. Lubię z minionych wydarzeń wyciągać mądrość na przyszłość. Lubię dzielić się swoim doświadczeniem z innymi. Ułożyłam opowieść o moim 2015 roku w rytmie mijających pór roku. Zadbałam o to, by wypłynęły z tej historii cztery inspirujące lekcje także dla Ciebie. Weź z …

Cztery Pory Roku 2015 w DoM Dobre Miejsce Czytaj dalej

Miałaś kiedyś pokusę zacząć wszystko od nowa?

źródło zdjęcia Marzyłaś kiedyś o tym, by Twoje życie znowu było białą, niezapisaną jeszcze kartką papieru? Ja tak! Pamiętam, jak mając kilkanaście lat spotykałam się co tydzień z moją koleżanką i godzinami gadałyśmy o tym, co nam w duszy gra. Dzieliłyśmy się z sobą najskrytszymi tajemnicami naszych serc. Te zwierzenia dotyczyły oczywiście przede wszystkim chłopaków …

Miałaś kiedyś pokusę zacząć wszystko od nowa? Czytaj dalej

Przewiń do góry