Cztery perełki w sieci (o blogach, które uwielbiam)

ulubione-blogi

Tego lata było strasznie dużo pajęczyn. Mój synek boleśnie odczuł ten nadmiar, kiedy na początku wakacji co rano lądował buzią w pajęczej sieci, wchodząc do domku, który dziadek zbudował mu na drzewie. Początkowo więc nasze poranki w ogrodzie zaczynały się głośnym „ŁAAAAAA”!!! Ale z dnia na dzień mały robił się coraz bardziej przezorny i już przed wdrapaniem się na drewniane schodki pytał: „Mamo, czy jest pajęczyna?” A ja nie mogłam niestety udawać, że nie ma! Musiałam oderwać się od przyjemnej lektury albo wąchania floksów i zdejmować misternie utkaną sieć lepkich niteczek – szmatką albo własnymi rękami.

Ten codzienny letni rytuał daje mi do myślenia… Bo mam wrażenie, że ja czasami też wpadam w takie sieci, które zastawia na mnie internet. Gąszcz informacji oblepiał mnie nieraz od samego rana: powiadomienia z gmaila, youtuba, facebooka… Rzucam się nieraz na to wszystko łapczywie, a jeszcze częściej ląduję w tej zdradliwej sieci bezmyślnie, nieświadomie. I czuję się z czasem coraz bardziej wyssana z energii, rozproszona, zmęczona nadmiarem bodźców.

Wartościowe blogi

Wakacje z ograniczonym dostępem do internetu pozwoliły mi na szczęście złapać dystans. Uświadomiłam sobie przede wszystkim, jakie miejsca w sieci chcę naprawdę odwiedzać – nie dlatego, że przypomina mi o nich facebook czy kolejny newsletter, ale dlatego, że są dla mnie naprawdę wartościowe i traktuję je jak cenne perełki.

Dziś opowiem Ci o czterech takich miejscach, w których nasze internetowe szlaki mogą się skrzyżować. Zastanawiałam się nawet nad tym, co je wszystkie łączy. Już wiem! Głębia przekazywanych treści, która opiera się sezonowym modom, połączona z estetyką i dbałością o szczegóły. Plus serce, które każda z autorek wkłada w kawałek swojej internetowej przestrzeni. To się czuje i tego nie da się podrobić. Dlatego na te blogi wchodzę świadomie – nie tylko po to, żeby zaczerpnąć wiedzę i inspirację do sensownego życia, ale także po to, żeby z kubkiem gorącej herbaty zwyczajnie odpocząć od zgiełku, który panuje nieraz w social mediach.

Lubię w tych miejscach po prostu bywać, bo mają swój klimat, swoją atmosferę. I czuję się tam, jak w domu! W tym kontekście inspiruję się także, bo bardzo bym chciała, żeby DoM Dobre Miejesce był dla Ciebie taką przestrzenią wytchnienia.

1. Dobra Relacja

Uwielbiam bloga Małgosi Musiał, bo niejednokrotnie odetchnęłam na nim z ulgą: „OK! Nie tylko ja bywam macierzyństwem zmęczona, mimo że jest ono dla mnie jedną z najpiękniejszych życiowych przygód.” Albo: „OK! Nie tylko ja zaliczam wychowawcze wpadki, ale nie muszę się za to samobiczować”. Albo jeszcze inaczej: „OK. Rodzicielstwo bliskości nie gwarantuje mi, że moje dzieci będą się zachowywać bez skazy, ale to droga, którą naprawdę warto podjąć i nie jestem sama”. We wpisach Małgosi cenne jest to, że dzieli się migawkami ze swojego rodzinnego życia. Uwielbiam jej styl, który pokazuje, że ma do siebie jako mamy dużo dystansu.

Niedawno blog Dobra Relacja obchodził trzecie urodziny i Małgosia zainicjowała z tej okazji akcję PODAJ DALEJ. Chodzi o to, by podzielić się wartościowymi wpisami o tematyce rodzicielskiej (niekoniecznie z blogów parentingowych). Dało mi to do myślenia. Bo co to jest tak naprawdę tematyka rodzicielska? Czy musi tu chodzić tylko o wpisy, które dotyczą wychowywania dzieci? Wydaje mi się, że niekoniecznie, wiec pomyślałam, że pogłębię swój artykuł i na każdym z opisywanych tutaj blogów wskażę jeden post, który może Ci się przydać jako mamie. I nie będzie tylko o dzieciach!

Wiec u Małgosi Musiał zajrzyj do wpisu Prawa rodzica, bo celnie pokazuje, jak ważne jest to, aby troskę o dobre relacje z dziećmi łączyć z wyrozumiałością i empatią w stosunku do samej siebie.

2. Mamy się

Blog Marleny Bessman-Paliwody dotyczy tematyki małżeńskiej. Autorka podpowiada na nim, jak pracować nad relacją ze współmałżonkiem, by mieć się razem dobrze. Do Marleny przyciąga mnie jej autentyczność, odwaga komunikowania wartości chrześcijańskich połączona z otwartością na konkretne problemy drugiego człowieka, ogromne zaangażowanie w projekt Twórcze Małżeństwo. Skąd wiem, że Marlena taka właśnie jest? Z grupy warsztatowej na Facebooku Małżeństwo – mamy się dobrze, która jest drugim skrzydłem jej bloga. Tam autorka daje się poznać jako bardzo wspierająca, twórcza i życzliwa osoba – świetnie animująca społecznością ponad 1700 osób.

Ale wracając do samego bloga – ujmuje mnie na nim jeszcze jedno. Starannie przemyślana szata graficzna, oryginalność, którą podkreślają samodzielnie robione zdjęcia. Lubię tam bywać i wędrować pomiędzy wpisami, bo całość jest bardzo przyjemna dla oka.

A wpis, od którego możesz zacząć odwiedziny na blogu Mamy się nosi tytuł Jak zachęcić męża do bycia twórczym tatą. Oprócz kilku konkretnych pomysłów na wspieranie męża w ojcostwie znajdziesz tam listę książek i filmów, które mogą Cię w tej kwestii dodatkowo zainspirować.

3. Pracownia Edukreacji

Blog Agnieszki Siołek-Cichockiej to kopalnia pomysłów na to, jak odkrywać swoje mocne strony. Myślę, że na początku to właśnie przede wszystkim temat przyciągnął mnie na tę stronę. Bo wczesne macierzyństwo uważam za doskonały czas na pogłębienie swojej wiedzy na temat tego, co nas wyróżnia, co jest naszym atutem, czym najlepiej możemy służyć innym, czerpiąc z tego radość i poczucie spełnienia.

Na blogu Agnieszki podoba mi się to, że ma odwagę drążyć jeden temat i patrzeć na niego z wielu perspektyw. To sprawia, że jej spojrzenie dalekie jest od banalnych stwierdzeń. Agnieszka skutecznie rozbraja stereotypy, o które nietrudno potknąć się w internecie. To dzięki niej wiem, że niekoniecznie trzeba mieć pasję, żeby sensownie pracować, że często bycie miłym to przekleństwo oraz że każda mocna strona ma także swój cień i warto być tego świadomym.

Jeśli ten opis Cię zaciekawił, to koniecznie pomyszkuj w Pracowni Edukreacji. Nie chcę Ci odbierać frajdy, jaką jest szperanie na blogu Agnieszki, dlatego tutaj linkuję tylko do jednego wpisu, który na pewno przyda się każdej mamie: Moje najlepsze sposoby na relaks (jak odpoczywać i dbać o siebie). Resztę odkryj sama!

4. Pawlińska

To blog Małgosi Pawlińskiej, która jest psychologiem, coachem i mentorką wspierającą kobiety biznesu, by żyły z pasją i pracowały z sensem. W podejściu Małgosi podoba mi się to, że zwraca uwagę na: radość życia, rozwój zawodowy w zgodzie z sobą, ze swoimi wartościami, szacunek do swojego tempa rozwoju oraz autoempatię. Jej wpisy leczą mnie z pośpiechu, krytycyzmu wobec siebie i perfekcjonizmu.

Przyznaję, że samego bloga Małgosi znam tylko częściowo. Ciągle czeka na to, aż spokojnie na dłużej do niego siądę. Co jednak sprawia, że to miejsce znalazło się się na mojej liście perełek w sieci? Otóż jedna bardzo konkretna sprawa – to newsletter „The Third Space”, który Małgosia wysyła co dwa tygodnie w piątek wieczorem. Te lądujące w mojej skrzynce treści są jak kojący balsam na moje zabieganie, rozproszenie, niejednokrotnie rozdarcie pomiędzy domem i pracą. To właśnie listy Małgosi uświadomiły mi, jak nam – ambitnym, twórczym mamom – potrzebna jest Trzecia Przestrzeń, w której możemy oderwać się i od domowych obowiązków, i od zawodowych projektów. A po co? Po to, żeby odpocząć, pobyć tylko ze sobą i spojrzeć na swoje życie z lotu ptaka – pielęgnować w sobie świadomość, po co nam to wszystko. Bez takiego intymnego obcowania z sobą w głębi swojego wnętrza szybko można się pogubić – i w swoim macierzyństwie, i w pracy, a już na pewno wtedy, gdy łączymy jedno z drugim.

Więc, jeżeli czujesz, że czegoś takiego właśnie potrzebujesz, to zachęcam Cię do przeczytania wpisu The Third Space – intymnie o życiu i biznesie, czyli newsletter inny niż wszystkie. Znajdziesz pod nim okienko, przez które i Ty będziesz mogła dołączyć do wyjątkowego grona adresatek piątkowych listów Małgosi.

*

Oj! Dawno się tak nie ucieszyłam pisaniem artykułu. Buzia mi się cały czas śmiała do ekranu, bo tak cudnie jest pisać o treściach z górnej półki i dzielić się tym dobrem z innymi. Częstuj się do woli tą inspiracją i podaj ten artykuł dalej – innym mamom.

A w komentarzu napisz mi o swoich perełkach w sieci! Jestem bardzo ciekawa, gdzie lubisz bywać? Chętnie odkryję nowe wartościowe miejsca.
  • Moniko, czuję się wyróżniona. Bardzo dziękuję za polecenie mojej strony. Jak sobie pomyślę, że mam tak wyjątkowe czytelniczki jak Ty, to aż dostaję skrzydeł i niezwykłej energii do dalszego rozwoju w swoich działaniach 🙂

    • Małgosiu, cieszę się, że jest nam razem po drodze :). Fruń! Życzę Ci pięknych widoków!

  • Kilka dni chodzę z tym, aby skomentować ten artykuł i…mogę napisać po prostu: dziękuję. Jest mi bardzo miło, że właśnie to o moim internetowym DOMu piszesz 🙂
    Wracam do Ciebie po spokój. Dobrze mi w tym DOMu 🙂

    Moniko, mam takie marzenie, by usiąść kiedyś w ciszy z gorącą, jeszcze parujacą herbatą i czytać Twoją książkę. Historia pajęczyn tak mnie wciągnęła, że mogłabym czytać dalej.