Złość

 
Od jakiegoś czasu czuję wewnętrzne przynaglenie do tego, by zebrać w kilku punktach najważniejsze prawdy, jakie odkryłam w ciągu minionych kilkunastu miesiący na temat emocji, jaką jest złość.
 
Przyznam, że jest to uczucie, które jest dla mnie ciężkim orzechem do zgryzienia i pewnie rozpracowywanie go w mojej codzienności zajmie mi jeszcze sporo czasu.
 
Tymczasem jednak wiem, że:
 
  1. Złość jest uczuciem, jak każde inne. To znaczy, że jest sama w sobie neutralna: ani pozytywna, ani negatywna, ani dobra, ani zła. Jest moralnie obojętna.
  2. Złość należy do uczuć trudnych w przeżywaniu. Jest nieprzyjemna i męcząca. Problematyczna.
  3. Największy problem ze złością jest taki, że niekonstruktywnie przeżywana (np. tłumiona), bardzo szybko przemienia się w agresję, której już nie można usprawiedliwiać. Nawet bierna przemoc jest zjawiskiem negatywnym. Zachowanie agresywne w stosunku do drugiej osoby z moralnego punktu widzenia jest złe.
  4. Złość najczęściej sprzężona jest z innymi bardzo silnymi emocjami, których jednak na początku nie uświadamiamy sobie. Zwykle jest to przede wszystkim lęk, ale także wstyd, zazdrość, poczucie winy.
  5. Jak każde uczucie, złość komunikuje nas o czymś bardzo ważnym w relacji, jaka zachodzi pomiędzy nami i światem. Złość zwykle mówi o tym, że boimy się, iż jakaś ważna dla nas potrzeba nie zostanie zaspokojona. W tym znaczeniu złość jest odwrotną stroną lęku przed niespełnioną potrzebą.
Na razie tyle. Długo chciałam mieć jakąś gotową receptę na złość, ale chyba takiej nie ma. Wierzę jednak, że już sama świadomość pewnych spraw dotyczących uczuć może pomagać w ich oswajaniu, akceptowaniu i mądrym przeżywaniu, z korzyścią dla siebie i otoczenia.
 
  • Z czym kojarzy Ci się złość? 
  • Czy złość jest dla Ciebie zła? Dlaczego?

 

  • Jak (nie)radzisz sobie ze złością?
(To pytanie zadaję nie tylko po to, żaby zainspirować Cię do samodzielnej refleksji, ale by zachęcić Cię do podzielenia się swoim doświadczeniem w tej sprawie, bo temat złości bardzo mnie interesuje. Komentarze, jak zawsze, mile widziane).
 
 
(fot. unsplash)

Przewiń do góry