życie wewnętrzne

O tacie, o werandzie, o niebie…

z cyklu „LISTY PISANE Z WERANDY” „Tam, gdzie spokój jest święty, No i święci są Pańscy, Szklanką ciepłej herbaty Poczęstuje Cię Pan…” (Robert Kasprzycki w piosence „Niebo do wynajęcia”) * Moja Droga, w minionym tygodniu pokazałam na mojej fanpage dwie opowieści, które napisałam jakiś czas temu… Myślę, że listopad to dobry moment na wyjęcie ich …

O tacie, o werandzie, o niebie… Czytaj dalej

O uwalnianiu sie od tego, co toksyczne…

z cyklu „LISTY PISANE Z WERANDY”     „Nie mamy wpływu na to, kto powołuje nas na świat. Nie mamy wpływu na to, jak nas wychowano, nie możemy zmusić kultury, żeby w jednej chwili zaczęła nam sprzyjać. Ale jest i dobra wiadomość: nawet okaleczone, udomowione, nawet jeszcze w niewoli możemy odzyskać życie„. (Clarissa Pinkola Estés)   * …

O uwalnianiu sie od tego, co toksyczne… Czytaj dalej

O docieraniu do rdzenia swojej tożsamości…

z cyklu „LISTY PISANE Z WERANDY” „Bóg stwarzając nas zaprojektował nas bardzo przemyślanie i genialnie, tylko trzeba znaleźć pewien klucz do odszyfrowania siebie. (…) Potrzeba klucza, którym otworzymy pozamykane w nas Boże predyspozycje i zapisane plany, które dostaliśmy do rozwinięcia i doprowadzenia do niezwykłości„. (o. Adam Szustak, „Wielka ryba”) * Moja Droga, zasiadam, by znów …

O docieraniu do rdzenia swojej tożsamości… Czytaj dalej

O mojej refleksyjnej naturze…

z cyklu „LISTY PISANE Z WERANDY” „Kluczowym elementem na drodze do szczęścia jest opanowanie umiejętności czerpania radości z bycia sam na sam ze sobą i odcięcia się od zewnętrznych, rozpraszających bodźców”. (Susan Stiffelman) * Moja Droga, od pewnego czasu dojrzewam do tego, żeby Ci o tym napisać… Ten czas mojego Pocztówkowego Milczenia sprawił, że w …

O mojej refleksyjnej naturze… Czytaj dalej

Jak radzić sobie ze zranieniami przez kogoś bliskiego?

Nie zapomnę tej chwili podczas kursu małżeńskiego, gdy prowadząca go para kazała spojrzeć na osobę przyszłego współmałżonka, a potem powiedziała, że to jest właśnie ta osoba, która najbardziej nas zrani. Było to jak kubeł zimnej wody wylany na głowę, ale po niemal dekadzie wspólnego życia muszę stwierdzić, że coś w tym jest. Czy mówimy o …

Jak radzić sobie ze zranieniami przez kogoś bliskiego? Czytaj dalej

Daj się poprowadzić swojemu wnętrzu

Jesień… Czasem słońce, częściej deszcz… Bywają takie dni, kiedy zdecydowanie mniej czasu spędzamy na świeżym powietrzu. Czasem możemy się poczuć jak skazane na zamknięcie w czterech ścianach… Taki czas sprawia, że trudno złapać dystans i wydaje się nam, że wszędzie indziej, tylko nie tu, gdzie właśnie jesteśmy, będziemy bardziej szczęśliwe. Tymczasem prawda jest taka, że …

Daj się poprowadzić swojemu wnętrzu Czytaj dalej

Wytchnienia czy nowych wyzwań – czego bardziej Ci trzeba?

Kiedy byłam w ciąży z pierwszym dzieckiem rozpoczęłam studia doktoranckie… Z drugim maluchem pod sercem – kontynuowałam pracę naukową i zaczęłam pisać bloga o rozwoju osobistym… Strach się bać, co wymyślę przy ewentualnym trzecim ;). Jestem ambitna i lubię nowe wyzwania Tego nietrudno się chyba domyślić po tych trzech zdaniach wstępu, prawda? Generalnie lubię proces …

Wytchnienia czy nowych wyzwań – czego bardziej Ci trzeba? Czytaj dalej

Pamiętaj, żeby wrócić do siebie

Ten artykuł to kontynuacja rozwojowych inspiracji na lato. Pierwszy zestaw pomysłów odnajdziesz w artykule Podróże w głąb siebie kształcą, gdzie pisałam o: wsłuchiwaniu się w przypływy i odpływy emocji, docieraniu do potrzeb, które są źródłem uczuć, wyznaczaniu drogi wiodącej na szczyty, badaniu dróg, którymi błądzą nasze myśli… Dzisiaj kolejne 4 inspiracje, które związane są z …

Pamiętaj, żeby wrócić do siebie Czytaj dalej

Podróże w głąb siebie kształcą

Mamy wakacje. Czas laby, luzu, odpoczynku… Kiedy życie może zwolnić trochę swoje szaleńcze tempo. Pomyślałam, że to dobry czas na wpis o wycieczkach w głąb siebie. Bo bez względu na to, czy zdołamy w tym roku wyjechać gdzieś na wakacje czy nie, najważniejszą podróż, jaką warto odbyć, zawsze mamy na wyciągnięcie ręki. Tą wyprawą jest …

Podróże w głąb siebie kształcą Czytaj dalej

dłonie

Twoje życie jest w dobrych rękach – w Twoich!

Pamiętam, że jako nastolatka, a potem młoda kobieta, uparcie szukałam woli Bożej. Wyobrażałam ją sobie jako moje tajemnicze przeznaczenie zapisane gdzieś w wielkiej księdze. Szukałam swojego powołania życiowego i zawodowego. Szukałam odpowiedzi na dręczące mnie wątpliwości. Szukałam rozwiązań trudnych sytuacji. Najczęściej robiłam to: modląc się, czytając Pismo Święte, otwierając je na chybił trafił, rozmawiając z …

Twoje życie jest w dobrych rękach – w Twoich! Czytaj dalej

Przewiń do góry