Woda

 

Może warto rozpocząć te kuchenne zapiski od spraw elementarnych.

Źródlana, krystaliczna, przezroczysta…

Kocham jej plusk w fontannie, uwielbiam jak szumi w morskiej fali. Jednak najbardziej urzeka mnie jej szmer w górskim strumieniu. Głośny stukot potoku po kamieniach jest dla mnie odgłosem głębi, która przyzywa moje serce.

Głębia przyzywa głębię hukiem Twych potoków (Ps 42, 1). Bardzo lubię ten fragment Księgi Psalmów.

Woda jest żywiołem dającym życie. I o tej ożywiającej mocy nie chcę zapomnieć, sącząc ją podczas posiłków.

Lubię słuchać jej szelestu, gdy nalewam ją do szklanki. Czuć jej wilgoć na języku. Latem, kiedy jest gorąco, jej przyjemy chłód, kiedy spływa po przełyku, jest obietnicą spełnionego pragnienia. Oczyszcza moje wnętrze, nawilża każdą komórkę mego ciała.

Odżywia i pogłębia kontakt z życiem. Codziennie.

(fot. unsplash)

Przewiń do góry