Zadbana mama #4 – Bożena Burzyńska

Bożena Burzynska

Nie znam osobiście zadbanej mamy, której portret prezentuje Wam dzisiaj, ale jej odpowiedzi są mi bardzo bliskie. Uwielbiam odnajdywanie takich pokrewieństw z innymi ludźmi. Odkryłam bloga Bożeny Burzyńskiej – bo o niej tutaj mowa – niedawno dzięki jej mężowi, Andrzejowi Burzyńskiemu, którego zaangażowałam kiedyś do projektu Krzepiąca Korespondencja.

Bardzo spodobało mi się to, co Bożena zapisała na swojej stronie (BozenaBurzynska.pl) i myślę, że to może być inspiracją dla wielu mam zaszytych trochę ze swoimi talentami w domu: „Postanowiłam, że przez rok będę publikować swoje przemyślenia na blogu. Jest to dla mnie wyjście z własnej strefy komfortu, kolejny krok w rozwoju osobistym. I wspaniały sposób na poznawanie fantastycznych ludzi, z którymi łączą mnie wspólne zainteresowania”. I jeszcze to: „Od paru lat staram się maksymalnie angażować w relację z mężem i dwójką dzieci. Do wielu wpisów zainspirowały mnie nasze przeżycia”.

Bożena jest  zawodu szkoleniowcem i konsultantką Kompasu Kariery oraz blogerką. Jej życiowe motto brzmi:„Rozwijam to, co mam, by osiągnąć to, czego pragnę.” Jestem pewna, że jej odpowiedzi zmotywują Cię do troszczenia się o siebie :).

Ile masz dzieci, w jakim są wieku?

Wraz z mężem Andrzejem mamy dwóch synów, Pawła ( 7,5 r.) i Filipa (5,5 r.). Mamy też rybkę o imieniu Glucio :).

Zabawna historia z Waszego rodzinnego życia…

Będąc ostatnio na wakacjach, namawialiśmy chłopaków, by wyszli z basenu i wybrali się z nami na plażę. Sytuacja powtarzała się przez kilka dni. Zawsze trudno było im się wybrać, a później nie chcieli zejść z plaży. Któregoś razu wracając, Filip ( 5,5 r.) dokonał odkrycia:

– To dziwne. Na wakacjach rodzice zawsze mają racje. Mówią, że będzie fajnie i jest fajnie :).

Czym zajmujesz się zawodowo?

Z wykształcenia jestem nauczycielem. Zawodowo zajmuję się szkoleniami i indywidualnym doradztwem jako konsultantka Kompasu Kariery. W ten sposób pokazuję, jak kreować własnym życie przez poznanie siebie i realizowanie wyznaczonych celów.

Co najbardziej w sobie lubisz?

Podoba mi się to, że jestem kobietą. Doceniam w sobie odwagę podążania za marzeniami we własnym tempie.

Jakie jest Twoje ulubione pomieszczenie w Twoim domu?

Mam w domu dwa ulubione miejsca. To, przy którym tworzę, ale często bywa tu tłoczno. I miejsce gdzie odpoczywam, wyciszam się, jestem sama, czytam, myślę, piszę.

W jaki sposób lubisz spędzać czas ze swoimi dziećmi?

Lubię tworzyć. Wiele radości sprawia mi, kiedy tworzymy coś razem, wymyślamy własnoręcznie robione zabawki, np. z kamieni, kartonów. Kleimy, szyjemy, malujemy, wycinamy, przybijamy… Wszystko co przyjdzie nam do głowy. Uwielbiam być zaskakiwana dziecięcą pomysłowością. Z wszystkiego, najgorzej wychodzi nam sprzątanie ;).

Co należy do Twoich ulubionych domowych czynności?

Pranie. Bo robi się samo :).

Jakich domowych obowiązków nie znosisz?

Domowe obowiązki nie są dla mnie celem samym w sobie. Bardziej skupiam się na wyrobieniu nawyków i wartości dodanej. Kiedy sprzątam, gotuję, albo prasuję, to rozmawiam przez telefon lub słucham jakiś nagrań. Zdarza mi się coś przypalić albo nie wyłączyć żelazka. W wielu rzeczach pomaga mi Andrzej i chłopcy też mają swoje obowiązki. Najtrudniejsze jest przypilnowanie, żeby dzieci robiły to, do czego się zobowiązały.

W jaki sposób dbasz o siebie na co dzień?

Czytam, dbam o czas dla siebie, wychodzę sama z domu, umawiam się ze znajomymi. Ćwiczę na orbitreku, chodzę na masaże. Wyjeżdżam regularnie z mężem. Oczywiście, albo niestety, nie wszystko na raz ;).

Z kim lubisz spędzać czas (poza swoimi dziećmi)?

Najbardziej z Andrzejem, bo świetnie się rozumiemy i mamy wspólne poczucie humoru. Lubię też swoje koleżanki, szczególnie siostry.

Czy masz jakąś pasję? Kiedy i jak ją rozwijasz?

Moją pasją jest tworzenie. Kiedy byłam w domu z dziećmi, realizowałam się głównie przez twórczość manualną. Umiem zrobić coś z niczego. Przekształcałam wszystko w naszym mieszkaniu, odnawiałam meble, malowałam, robiłam ozdobne pamiętniki. Od kiedy wróciłam do pracy, bardziej skupiam się na tworzeniu szkoleń, wpisów na bloga. To też sprawia mi wiele satysfakcji.

Największe wyzwanie, jeśli chodzi o rozwój osobisty…

Zwiększyć swoją produktywność. W pracy nauczyć się pomijać detale i skupiać na tym, co istotne. Rozróżnienie tego, co ważne i skupienie się na tym (jeżeli chodzi o pracę zawodową), jest moim celem. Jak to powiedział Covey: „Chodzi o to, aby rzeczy najważniejsze były rzeczywiście najważniejsze.”

Jak radzisz sobie w kryzysowych sytuacjach jako mama?

Kiedy z rozpędu zapominam o tym, że w rodzinie nie da się wszystkiego dopiąć na ostatni guzik, zdarzają się kryzysy. Trudne są sytuacje, kiedy mam jakieś zobowiązania, plany, a dzieci zachorują, albo potrzebują wyjątkowej uwagi. Wtedy czuję się przytłoczona i zdenerwowana, a to nie daje nic dobrego. Pomaga mi nabranie dystansu, rozmowa z mężem albo siostrą. Przypominam sobie wtedy, co jest dla mnie naprawdę ważne. Gdy dopada mnie rutyna, leczę się postawą wdzięczności.

Jakie rozwinęłaś się dzięki macierzyństwu?

Od kiedy jestem mamą, potrafię wszystko znaleźć, a jak nie znajdę, to wyczaruję.

A z takich ważnych umiejętności, to macierzyństwo nauczyło mnie większego szacunku do samej siebie i życia. Nauczyłam się, że nie muszę być doskonała, by być wystarczająco dobra. Rozwijam to, co mam, by osiągnąć to, czego pragnę.

*

No, i jak Ci się podobało? Mnie najbardziej zapadł w serce ten fragment o spełnianiu marzeń w swoim tempie. No, i w opisie przypalonych garnków i niewyłączonego żelazka odnalazłam siebie :).

A Ty? Co zabierasz dla siebie z tego wywiadu? Podziel się w komentarzu.
Przewiń do góry